0#2Kasia, Robert2011-07-25 17:20Nasza córeczka zginęła w styczniu tego roku potrącona przez rozpędzony samochód. Miała 4,5 roczku. Minęło pół roku od wypadku a my nie możemy się pozbierać. Wszystkie marzenia, plany… Miało być tak pięknie… Była taka malutka, a cieszyła się życiem jak nikt inny, zawsze miała tyle do zrobienia. Wszystko przepadło… Mamy jeszcze syna, też ma na imię Szymon, ma 8 lat. Łączymy się z Wami w bólu po stracie synka, rozumiemy przez co przechodzicie, wiemy jak to boli. Mówi się że czas leczy rany, to nie jest prawda. Pozdrawiamy gorąco.Cytować
Komentarze
Mamy jeszcze syna, też ma na imię Szymon, ma 8 lat.
Łączymy się z Wami w bólu po stracie synka, rozumiemy przez co przechodzicie, wiemy jak to boli. Mówi się że czas leczy rany, to nie jest prawda.
Pozdrawiamy gorąco. Cytować
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.